Wpisy

Rodzaje zapytań. Jak wykorzystać tę wiedzę dla dobra naszej firmy?

W branży SEO coraz częściej zapomina się o tym, że za wyszukiwarkami i wyszukiwaniami stoją konkretni użytkownicy. Wpisywane przez nich zapytania oddają w istocie ich potrzeby, a korzystanie z wyszukiwarek jest podjętym przez nich świadomie zamiarem. Właśnie dlatego niezwykle ważnym jest zrozumienie ludzi, którzy stają się naszymi potencjalnymi klientami. Warto zawsze zdawać sobie sprawę z tego, że rozumiejąc użytkowników, rozumiemy tak naprawdę rynek – dlatego odrobina empatii może naprawdę się opłacić. W niniejszy artykule skupmy się na tym, jakie są najczęstsze rodzaje zapytań i jak możemy tę wiedzę wykorzystać na potrzeby naszej firmy.

Zapytania nawigacyjne

Zdarzyło Ci się wpisać w wyszukiwarkę adres URL lub nazwę konkretnej marki/firmy, tylko po to, by szybko się do niej dostać? Tym właśnie jest zapytanie nawigacyjne. Użytkownik korzysta z wyszukiwarki nie po to, by zdobyć nowe informacje, lub poznać nowe marki, a by dotrzeć do konkretnego miejsca docelowego. O czym należy pamiętać przy optymalizacji strony naszej firmy? Że musi ona być tak przeprowadzona, by łatwo było ją znaleźć w internecie po wpisaniu jej nazwy. Wbrew pozorom to nie jest aż tak powszechna sytuacja, jak można by sobie wyobrażać. Trzeba również zdawać sobie sprawę z tego, że choć ten typ zapytań generuje wysokie wskaźniki wykorzystania, to jednak dotyczy on osób, które w momencie wyszukiwania znają naszą markę.

Zapytania informacyjne

Zapytania informacyjne wiążą się z ludzką potrzebą poznawczą i pragnieniem zaspokojenia ciekawości. Użytkownik generując takie zapytanie, ma na celu jedynie dowiedzenie się czegoś nowego i uzyskanie interesujących go informacji. Zapytania takie nie wymagają od użytkownika również żadnych innych czynności niż klikanie i czytanie. Jest to niezwykle szeroka grupa zapytań i może ona w zasadzie dotyczyć wszystkiego – od prognozy pogody, przez plotki ze świata gwiazd, po przepisy kulinarne i premiery filmowe. Jak dobrze wykorzystać zapytania informacyjne?

Jeżeli zamieszczasz na swojej stronie wartościowe i interesujące artykuły, istnieje duża szansa, że uda Ci się przyciągnąć osoby, które nie znają jeszcze Twojej marki (a jedynie chcą się czegoś dowiedzieć). Co więcej, jeżeli treści na Twojej stronie będą dobrze przez danego użytkownika oceniane, to zwiększa się szansa, że zarejestruje się on i – w przyszłości – skorzysta z Twoich usług.

Zapytania informacyjne mają mniejszą szansę, żeby przełożyć się na sprzedaż, nie wolno ich jednak lekceważyć. To one pozwalają przemienić zwykłego użytkownika w potencjalnego klienta. Zapytania te mają również charakter ogólny – powinieneś myśleć o tym, jak o szansie, gdyż użytkownik taki, niemający większej znajomości danej branży, może dzięki zapytaniom ogólnym trafić w okolice Twojej firmy. W ten sposób pozna ją zanim podejmie decyzję o stworzeniu zapytania transakcyjnego.

Zapytania transakcyjne

Zapytania transakcyjne nie są wcale związane z wykonaniem transakcji. Są to zapytania tworzone z myślą o zakupie (lub użytkowaniu!) danego produktu. Do tej grupy będzie więc należeć np. wyszukiwanie pobliskich pizzerii, sprawdzanie repertuaru kina, czy nawet zakładanie konta mailowego. Z punktu widzenia właściciela firmy i marki, są to najbardziej interesujące zapytania. Powinieneś współpracować ze specjalistą SEO nad analizą tychże zapytań i optymalizacją strony głównie pod ich kątem. W przeciwieństwie do zapytań informacyjnych, użytkownicy formułujący zapytania transakcyjne, mają największą szansę zostać Twoimi klientami.

Wypada jeszcze wspomnieć o wyszukiwaniu adaptacyjnym. Współczesne wyszukiwarki interpretują poszczególne zapytania użytkownika w oparciu o analizę jego poprzednich zapytań. I tak, jeżeli wcześniej szukaliśmy w internecie informacji o japońskim horrorze, to przy wyszukiwaniu najciekawszych premier kinowych, wyszukiwarka sama podsunie nam premiery horrorów. Jaka przedsiębiorca możesz zainteresować się sekwencjami zapytań, które prowadzą do wyszukania Twojej firmy, po to, by lepiej przygotować stronę pod te konkretne zapytania.

Więcej porad dla zleceniodawców treści:

Wykorzystanie memów w content marketingu

W poprzednim artykule pisaliśmy o roli wartościowej treści w content marketingu. Nie wszyscy jednak wiedzą, że do takiej treści mogą się również zaliczyć memy. Żyjemy w dobie obrazu – użytkownicy lepiej reagują na krótkie informacje sprzężone z bodźcami wizualnymi. Obecna moda na memy – bez względu na to jak ją oceniamy – może okazać się dla przedsiębiorcy niezwykle przydatna. Jak wykorzystać je dla dobra naszej firmy? Jakie są najpopularniejsze typy memów? Czy memy powinny pojawiać się w każdej naszej reklamie i kampanii? I czy takie korzystanie z nich jest legalne? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.

Czemu memy?

Sięganie po memy w kampaniach marketingowych może okazać się strzałem w dziesiątkę – o ile wykorzystamy je dobrze. To niezły sposób na trafianie do odbiorcy wykorzystując naturalny dla niego sposób komunikacji – memy towarzyszą mu gdy przegląda ulubione strony, lub gdy korzysta z mediów społecznościowych. Poza tym warto mieć na uwadze inne ich zalety. Tworzy się je stosunkowo szybko i niskim nakładem finansowym – wystarczy skorzystać z wielu dostępnych w internecie generatorów. Ich forma zazwyczaj również podpowiada ich treść – łatwiej jest więc wpaść na ciekawy pomysł.

Typy memów

Najbardziej znanym typem memów są obrazki łączące się z zabawną treścią. Są jednak również inne, równie ciekawe z marketingowego punktu widzenia. Warto skorzystać z memów wideo, gdyż mają one duże możliwości skutecznego działania w kampanii viralowej. Przygotowując swój mem wideo (może to być parodia znanego filmiku) pamiętaj, że pliki wideo można szybko i darmowo publikować na platformach typu YouTube. Linki takie łatwo można przesłać współpracownikom lub przyjaciołom, dlatego jeżeli uda Ci się stworzyć ciekawy film, bez problemu może on być przekazywany dalej.

Bardzo łatwe do wykorzystania są również memy z Twittera. Mowa tutaj o popularnych hashtagach – wykorzystując ich popularność, możemy pokazać naszą markę szerokiemu gronu odbiorców.

Warto pamiętać o memach fizycznych – specyficzne gesty, czy układy taneczne (słynne harlem shake, czy gangnam style) mogą przydać się przy robieniu filmików.

Memy, a grupy docelowe

Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek kampanii marketingowej musisz określić jej grupę docelową. Jeżeli zamiast Ciebie, zajmie się tym któryś z pracowników, to i tak – jako przedsiębiorca – powinieneś nadzorować ten etap pracy. Źle dobrana grupa docelowa może poskutkować efektem przeciwnym do zamierzonego. Wykorzystywanie memów w kampanii, która jest skierowana do np. poważnego odbiorcy, może spowodować u niego niesmak, a sama kampania staje się bardzo niekoherentna.

Pamiętaj, aby udostępnianie memów Twojej firmy było łatwe w udostępnianiu. Możesz to zrobić dodając do memu informacje o źródle i link do Twojej strony.

Memy w reklamach

Memy można również wykorzystywać w reklamach tradycyjnych, publikowanych poza Internetem. Dzięki prostej formie i jasnym – bo konwencjonalnym – znaczeniu, doskonale nadają się na billboardy i plakaty. Odbiorca, nawet jeżeli prowadzi samochód, jest w stanie szybko zidentyfikować obrazek i zrozumieć zawarty w nim humor. Co więcej, znana grafika przyciągnie jego wzrok i zwiększy szansę na to, że zapamięta on nazwę Twojej firmy. Memy doskonale nadają się też do wykorzystania w reklamach w gazetach, czy w telewizji.

Własność intelektualna

Wykorzystywanie memów w celach komercyjnych może się wiązać z naruszeniem prawa własności intelektualnej. Prawo zezwala na pewne sposoby użycia memów, kwalifikowane jako dozwolony użytek. Użytek taki polega na wykorzystaniu memów do sparodiowania, skrytykowania, skomentowania lub ośmieszenia czegoś. Czasem jednak trudno jest ustalić, czy dane zastosowanie jest jeszcze dozwolonym użytkiem, czy już użyciem w celach komercyjnych. W takiej sytuacji najlepiej jest przed wykorzystaniem memu dowiedzieć się kto posiada do niego prawa autorskie i spróbować zdobyć jego zgodę na użycie jego własności. Nie dotyczy to tych memów, które są dostępne na licencji Creative Commons i w domenie publicznej – z nich możesz korzystać bez obaw.

Więcej porad dla zleceniodawców treści: