Poradnik copywritera – jakich błędów unikać, by wznieść swój content na wyższy poziom? Część 1

Jeśli jesteś copywriterem, publikujesz posty w mediach społecznościowych, tworzysz oferty handlowe lub opiekujesz się zespołem twórców, musisz pamiętać, że swoboda posługiwania się słowem to nie wszystko. Żeby osiągnąć najwyższy poziom profesjonalizmu i produkować możliwie najlepszej jakości content, kreatywność musi iść w parze z poprawnością językową. Oto pierwsze zestawienie wielokrotnie powielanych błędów w polskiej sieci.

 

Contentmarketingowy, nie content marketingowy

Kiedy przymiotnik składa się z dwóch części, które nie są wobec siebie równorzędne, tj. jedna stanowi doprecyzowanie drugiej, należy wybrać zapis łączny. I właśnie dlatego napiszemy contentmarketingowy, a nie content marketingowy. Niestety poprawny zapis jest wyjątkowo rzadko spotykany nawet wśród osób pracujących na co dzień w branży contentmarketingowej.

 

Efekt, nie efekt końcowy

Efekt końcowy stanowi prawdziwą plagę tak w mowie, jak w piśmie. Warto pamiętać, że określenie to jest uznawane za tzw. pleonazm, czyli potocznie mówiąc, masło maślane. Aby nie popełniać tego błędu, wystarczy postawić na sam efekt. A jeśli pokusa sięgnięcia po efekt końcowy jest nadzwyczaj silna, warto zastanowić się nad przeredagowaniem zdania.

 

W oparciu o a w oparciu na

Wyrażenie w oparciu o jest poprawne tylko wtedy, gdy opisujemy fizyczne oparcie się o kogoś/coś, np. oprzeć się o blat. Jeśli chcemy powołać się na abstrakcyjny kontekst, powinniśmy użyć formy oparty/a na – będzie to uzasadnione w takim zdaniu jak: Krem jest oparty na naturalnych składnikach.

 

Próbować a wypróbować

Czasownik próbować należy łączyć z dopełniaczem, a czasownik wypróbować z biernikiem. Dlatego też napiszemy próbował tej receptury, ale wypróbował tę recepturę. Podobnie jest z czasownikami używać i stosować – napiszemy używał tego żelu, ale stosował ten żel.

 

2 w 1, nie 2w1

Choć większość nazw produktów, które znajdziemy w sieci, sugeruje nam, że zapis 2w1 jest w porządku, to jest zupełnie odwrotnie. Konstrukcja tego typu wymaga użycia spacji i zapisu 2 w 1. Błędów, które znajdują się w nazwach produktów, jest zresztą znacznie więcej, co może wynikać: a) z nieznajomości zasad języka polskiego, b) chęci skrócenia nagłówka, c) użycia oryginalnej, anglojęzycznej nazwy. Stąd też błędny brak spacji spotkamy również w zapisach takich jak 32GB czy 5m.

 

Zwłaszcza że, nie zwłaszcza, że

Zaskakująco wielu copywriterów, którzy tworzą na co dzień content najwyższych lotów pod względem wartości merytorycznej, czytelności czy zasad optymalizacji pod SEO, ma ogromny problem z interpunkcją. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest oddzielanie przecinkiem spójników złożonych. Warto pamiętać, że do grona takich spójników zaliczamy: mimo że, tym bardziej że, zwłaszcza że, jako że, dlatego że, chyba że czy podczas gdy.

 

Używanie pogrubienia i kursywy

Wielu autorów nie zwraca też uwagi na prawidłowe formatowanie tekstu. Tymczasem to właśnie detale świadczą o tym, jak profesjonalni jesteśmy jako „producenci contentu”. Powszechnym błędem jest nieprawidłowe stosowanie pogrubienia i kursywy, które objawia się tym, że wytłuszczone lub pochylone są te elementy tekstu, które nie należą do wyróżnionego fragmentu. Najczęściej „obrywa się” się przecinkowi i kropce. Przykład poniżej:

Chciałbym zawrzeć tu ważne słowo kluczowe, ale nie wiem, jak to zrobić.

Poprawne formatowanie wyglądałoby następująco:

Chciałbym zawrzeć tu ważne słowo kluczowe, ale nie wiem, jak to zrobić.

Warto zwrócić na to uwagę, wyróżniając w tekście słowa kluczowe czy ważniejsze fragmenty dla użytkownika. Podobnie jak z pogrubieniem i kursywą, jest z podkreśleniem, które tworzy się automatycznie po dodaniu hiperłącza. Przykład:

Zajrzyj również w to miejsce.

Poprawne formatowanie wyglądałoby następująco:

Zajrzyj również w to miejsce.

 

 

Autor tekstu: Dominik Olszewski