Wpisy gościnne – pomoc w kampanii marketingu treści

Za nazwą „wpis gościnny” kryją się artykuły opublikowane na innej witrynie. Z wpisów gościnnych (zwanych też wpisami autorskimi) warto korzystać, choć trzeba to robić w przemyślany sposób. Choć na narzędziu tym nie może skupić się cała strategia marketingowa, to jednak wpisy takie mogą być niezłym uzupełnieniem Twojej kampanii. Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.

Zatrudniaj ekspertów

Zapewne zauważyłeś już, że internet jest przepełniony treścią – bez problemu można znaleźć w nim artykuły na każdy temat. Już sama obserwacja występowania wielu tekstów poświęconych temu samemu tematowi, uświadamia nam, jak trudno jest przygotować materiał, który mógłby przykuć uwagę tak wyszukiwarek, jak i użytkowników. Jak sobie poradzić z takim problemem?

Dobrym rozwiązaniem może być zatrudnienie eksperta z danej dziedziny – jeżeli chcesz zlecić przygotowanie teksu copywriterowi, to dla dobra kampanii marketingowej, nie powinieneś oszczędzać. Tylko ekspert jest w stanie stworzyć tekst unikalny i ciekawy, lecz właśnie z tego powodu, będzie on żądał większego wynagrodzenia. Jako właściciel marki masz tak naprawdę tylko trzy rozwiązania: zapłacić za dobry, skuteczny tekst, oszczędzać, ale otrzymać w zamian publikację, która nie przyniesie wymiernych korzyści, lub zrezygnować z publikowania wpisu gościnnego.

Bądź ambitny

Z wpisami gościnnymi jest jak z artykułami naukowymi – powinno się starać o publikację w miejscu, cieszącym się największym uznaniem i prestiżem. O ile w karierze akademickiej za artykuł w prestiżowym czasopiśmie otrzymasz więcej punktów, o tyle w przypadku wpisu gościnnego, nagrodą będzie większa wartość linku przekierowującego na Twoją stronę (więcej na ten temat pisaliśmy w artykule o działaniu algorytmu PageRank i jego następców). Dlatego też, docelowo, powinieneś chcieć publikować na portalach-autorytetach w danej dziedzinie. To, że portal taki będzie chciał opublikować Twój artykuł nie jest jednak sprawą oczywistą. Jeżeli będziesz zaczynać od publikacji na niżej ocenianych witrynach, to miej na uwadze, że rozwiązanie takie jest tylko rozwiązaniem tymczasowym – narzędziem, które pozwoli Ci powoli zbliżać się do szczytu. W trakcie całego procesu docierania do najwyżej punktowanych portali, Ty i pracujący dla Ciebie zespół musicie monitorować jakość tworzonej przez Was treści, oraz to, jak na nią reagują odbiorcy. To właśnie do opinii czytelników dostosowywać będziecie strategię.

Pamiętaj też o tym, że w przypadku SEO, więcej nie zawsze znaczy lepiej. Coraz nowsze rozwiązania w wyszukiwarkach idą w kierunku „karania” stron, do których odnośniki pochodzą z „szemranych” źródeł. Poza tym warto też pamiętać o żywych odbiorcach, którzy oceniają nas również po naszej reputacji.

Ustal potencjalne cele

Zanim zaczniesz nawiązywać współpracę z najlepszymi portalami w danej branży, powinieneś najpierw ustalić jakie to są dokładnie portale. Na tym etapie nie potrzebujesz jeszcze żadnych narzędzi – wystarczy skorzystać z własnej wiedzy i wiedzy współpracowników. Jesteś przedsiębiorcą i działasz już w swojej branży jakiś czas. Zastanów się i spróbuj ustalić, z jakich stron korzystasz, gdy chcesz dowiedzieć się czegoś nowego lub ugruntować posiadaną już wiedzę. Najlepsze portale są nimi dlatego, że są niezwykle popularne wśród zainteresowanych użytkowników – w tym wypadku sam jesteś takim użytkownikiem. Spróbujcie ustalić ze współpracownikami, które strony znacie i jakie macie o nich zdanie.

Jeżeli jednak chcesz się upewnić, czy dany portal jest w grupie najlepszych, możesz zawsze sprawdzić, skąd Twoi konkurenci mają odnośniki. Dzięki temu nie tylko znajdziesz strony, z którymi warto nawiązać współpracę, ale również „podpatrzysz” rozwiązania stosowane przez konkurencję.

Innym sposobem ustalenia jakie strony należą do tych najciekawszych jest stosowanie skomplikowanych zapytań wyszukiwania. Formułując różne zapytania i śledząc wyniki podsuwane przez przeglądarkę, będziesz mógł ocenić, które witryny pojawiają się najczęściej, które publikują najciekawsze treści i które umieszczane są na wyższych pozycjach.